|
|
moge cos napisac,ale cos krotkiego...
siedze sobie wlasnie przy komputerze i rozmyslalam... czytam pamietniki znajomych i rozne artykuly dotyczace czyjegos zycia.. mysle- a co z moim zyciem? jezeli doroslosc tak wyglada jak mi rodzice uswiadamiali od wiekow to ja dziekuje.... nie chce go... -chcialabym tak powiedziec i podazyc inna scieszka.. chwala bogu czy komus ze ten czas tak szybko przeplywa miedzy palcami... przynajmniej moge stwierdzic ze nie moge zasmucic sie czy nacieszyc sie jakas sytuacja bo niedlugo ona sie zmieni o 180stopni...
Moge spewnoscia powiedziec ze jakis moj etap zycia minal i nastapil nastepny z wiekszymi przeszkodami.. ale nie tak szybko hop.. ten pierwszy etap -on ciagle sie powtarza... on ciagle jest.. on jest jak kolo sposrod innych kol w moim cudnym zegarku.. moj mechanizm sie dopiero buduje i potrzebuje wielu wielu kol... tylko czemu teraz do tego doszlam..?????
2009-10-07 18:26:03
skomentuj (0)
Dziekuje
Dziekuje wszystkim za przybycie na pogrzeb mojego Ojca, ale równiez skladam przeprosiny, ze nikomu w dniu Swiat nie zlozylam zyczen. Dziekuje.
Prowadzenie bloga zawieszam... a wlasciewie jeszcze bede sie zastanawiac.... moze skasuje.. zobacze..
Pozdrawiam i dziekuje!
2009-04-29 11:59:51
skomentuj (1)
cos
zakochana i oddana... nowa ziemie odkrywam.. lecz tylko sama....
2008-08-18 16:25:39
skomentuj (7)
:P
No to napisze kolejną beznadziejną notkę… Jak już pisałam, wyjeżdżam do Anglii. 25czerwca na razie na 12 dni… Wracam do Polski na 2 tygodnie, załatwiam sprawy…. A potem zacznę nowy etap… Nie sama lecz z nową miłością… Może zacznę naprawdę być szczęśliwa… Nie spierdole to, bo dostałam szanse…
Nie pracuje już Diversie…. Nie szukam już roboty nowej…. Do wyjazdu zajmę się ojcem… oczywiście mam nadzieje, że wyjdzie szybko z szpitala….. Co jest najlepsze Matka znowu się prosi o kopnięcie...
Dzięki wszystkim, za wszystko….
2008-05-18 12:31:59
skomentuj (3)
....
zakochalam sie.... i on mnie tez....
2008-04-20 00:12:33
skomentuj (3)
cel
We wtorek kupuje bilety a w czerwcu wylot.... kierunek wyspy... prawdopodobnie chce tam zaginac... wiec tyle bylo po mnie tu in poland:P mam nadzieje ze mnie sprzedadza
2008-04-14 01:43:43
skomentuj (0)
Teraz to naprawde wali mi sie swiat....
Nowy rok zapowiadał sie fantastycznie... Zaczeło mi sie układać z kasa, mieszkaniem i uczuciami... Zyłam normalnie sielanka..... Naprawde byłam szczesliwa...a tu ba ojciec w szpitalu, szukanie krwi, kasa wydana (ale to juz z mojej glupoty), uczucia wygasaja... a zeby było jeszcze ciekawie, zlapałam grype... wiec tak leze z 39stopniami w domu i sie smuce... Facet ma juz mnie w dupie, naszczescie jeszcze jego wujek mna sie opiekuje (wiec nadrabia za niego.....) he.... mam wolne wiec moge sie pobyczyc jak kiedys marzylam, szkoda jedynie iz sama.. bez cieplego ramienia na ktorym moznaby sie oprzec.. uhhhh Czytam Harrego- ale juz mnie nie pociaga tak jak kiedys.
Poznalam milego faceta.. Czesto przychodzi do mnie-tam gdzie pracuje. Facet jak to facet spoglada na mnie okiem pozadliwym a ja nic :P chyba moje serce umarlo i juz mnie nie rajcuja takie akcje... ale milo sie z nim rozmawia.. a wlasciwie ja mowie a on slucha... w wiekszym przypadku mi to pasuje bo jak sie wygadam to tak lzej.. Wiem wiem ze mam przyjacioł ktorzy tez mogliby mnie wysluchac ale nie wiem dlaczego on jest dla mnie czyms wyjatkowym. hehehe siedzi i tylko przytakuje.. czuje ze on rozumie, chyba z powodu swego wieku.. nie obrazajac tu nikogo.... Trudno mi to okresi... cos wyjatkowego w nim jest.........
Nuda i nuda tak poza tym... a co u was?
2008-02-01 21:35:34
skomentuj (13)
|
|
|
|